Gigantyczne zniwelowanie skały na Gibraltarze. Czy „National Geographic” jest w błędzie?

Gibraltar. 1992 r. Ogromne zniwelowanie wapiennej skały Gibraltaru, wznoszącej się 426 m n.p.m., zostało wykonane ok. 2600–2500 lat p.n.e. Zniwelowany teren ma ok. 1000 m długości i ok. 350 m wysokości. Tego rodzaju zniwelowania w litej skale dowodzą, że skały musiały być bardziej podatne na obróbkę niż obecnie. Some rights reserved by Jim Linwood

MITY: Aby wyjaśnić genezę i sens tego zniwelowania, przyjęto teorię utrzymującą, że zniwelowanie to wykonano ok. 100 lat temu po to, aby „łapać deszczówkę”, czyli słodką wodę do picia, ponieważ na Gibraltarze jest deficyt słodkiej wody. Tak kuriozalne stanowisko opisał i poparł nawet renomowany National Geographic, November 1996. Stanowisko takie nie wytrzymuje krytyki, ponieważ na Gibraltarze słodkiej wody jest pod dostatkiem. Są tam rzeczki, strumyki i wodospady.

Mamut

Reklamy

Informacje o Jerzy Kijewski

Anthropology, Archaeology, New York Born: May 16 1950 in Poland jerzy.kijewski@gmail.com
Ten wpis został opublikowany w kategorii Archeologia, Kontrowersje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

21 odpowiedzi na „Gigantyczne zniwelowanie skały na Gibraltarze. Czy „National Geographic” jest w błędzie?

  1. Nikole pisze:

    I have been exploring for a little bit for any high quality articles or weblog posts in this sort of area .
    Exploring in Yahoo I ultimately stumbled upon
    this site. Studying this info So i’m satisfied to exhibit that I have an incredibly excellent uncanny feeling I came upon just what I needed.
    I such a lot definitely will make sure to do not forget this web site and give it a glance on a continuing basis.

  2. Digital Music pisze:

    I usually do not leave a response, but I read a few of the remarks
    here Gigantyczne zniwelowanie skały na Gibraltarze. Czy National Geographic jest w błędzie?
    | Księżycowa Hipoteza. I actually do have a couple of questions for you if you don’t mind. Could it be just me or do some of these remarks come across like they are coming from brain dead folks? 😛 And, if you are writing at additional sites, I’d like to keep up with anything new you have to post.
    Could you make a list of all of all your social community
    sites like your Facebook page, twitter feed,
    or linkedin profile?

  3. zaciekawiony pisze:

    Ponieważ Gibraltar należał do Wielkiej Brytanii i był właściwie bazą wojskową, a Brytania z Hiszpanią nie bardzo się zgadzały politycznie, dowóz beczkowozem przez góry był utrudniony. Zresztą wówczas baza byłaby uzależniona od decyzji innego państwa, które mogłoby na przykład wprowadzić embargo. Dlatego źródła wody musiałyby być niezależne. Dowóz statkami też był mało bezpieczny, bo trasa morska przebiegała wzdłuż brzegów Hiszpanii, zresztą pierwszy z brzegu sztorm na morzu koło GB opóźniałby dostawy.
    Co do żelaznych konstrukcji, ma pan na myśli to żelastwo na bardzo niegładkim fragmencie:


    Te betonowe schodki zapewne drogi remontowe., inne mogą być pozostałościami rusztowania na którym opierała się blacha – jeśli ta przestrzeń, niespecjalnie gładka, była kryta blachą, to musiała się ona na czymś trzymać.

    Nawiasem mówiąc, jak rozpoznaje pan, że żelazo na zdjęciu jest neolityczne?. Bo mam wrażenie że żelazo XX wieczne wygląda identycznie. Wczoraj jechałem torami które wyglądają bardzo podobnie – jak odróżnić współczesne tory od dawnych?

    • Z beczkowozami to chyba ma Pan rację, natomiast statkami dowożono zaopatrzenie i oczywiście wodę.
      Neolityczne żelazo jest nierdzewne, ponieważ ma wysoką zawartość fosforu, co zwiększa jego odporność na korozję atmosferyczną. Fosfor dostaje się do żelaza z rud żelaza, które zawierają różne jego ilości. Żelaza nie wytapiano z rudy w okresie 2400 – 2100 BC, lecz wytrącano je na zimno, ubijając rudę w pojemniku z wodą. Następnie płynne żelazo wlewano w formy otrzymując pożądany wyrób. Tak otrzymywane żelazo miało wysoką zawartość fosforu, co zwiększało jego odporność na korozję atmosferyczną. Obecnie, podczas wytapiania żelaza z rudy, fosfor zostaje z niego usunięty w mniejszym lub większym stopniu, zależnie od rodzaju procesu stalowniczego, zaś otrzymane w ten sposób żelazo – rdzewieje.
      więcej: >> http://nieznana-epoka.com/neolityczne-żelazo/

      • Zaciekawiony pisze:

        Nie bardzo rozumiem tego procesu – jak wskutek ubijania, nawet przy założeniu grawitacyjnego zmiękczenia, żelazo miałoby się uwolnić z rudy? Zresztą zwiększenie odporności na korozję to nie to samo co niekorozyjność przez 4 tysiące lat, jedyne znane kawałki żelaza, które przetrwały aż tyle to wyroby z przekutych meteorytów zawierających od kilku do kilkunastu proc. niklu.
        No i wreszcie jak po fotografii poznać skład stali? Ja spektroskopu w oczach nie mam, a samo podobieństwo wizualne to za mało.
        Co do wspominanych torów pod piramidą – zdjęcia pochodzą z okresu gdy prowadzono tam wykopaliska, jeden z boków piramidy został odkopany z warstwy piasku jaki się pod nią nagromadził, co odsłoniło pokrycie kiedyś zapewne białe. Cała ta ziemia musiała zostać gdzieś odrzucona, a że nie widać jej stosów wokoło, najpewniej gdzieś ją przewieziono. Przewóz wielbłądami byłby mało efektywny a wozy nie pojadą po piasku, dlatego położenie na podkładach torów i wywóz urobku w wagonikach był chyba najlepszym rozwiązaniem. A tory umiano kłaść już w XIX wieku.
        znalazłem na razie takie zdjęcie:

      • Trudno dociec w jaki sposób otrzymywano żelazo z rudy. Jednak otrzymywano, skoro wiele żelaznych, nierdzewnych przedmiotów jest w Piramidzie Cheopsa – jak dziesiątki nierdzewnych haków, nierdzewna blacha i dwa wielkie nierdzewne ceowniki lub dwuteowniki. Masa nierdzewnego żelaza pochodzi także z prekolumbijskiej Ameryki.
        W wielu przypadkach neolityczne żelazo b. łatwo zidentyfikować: np. żelazo w Piramidzie Cheopsa (i w innych piramidach), jednoznacznie wskazuje na czas piramidy, a więc ok. 2400–2100 BC.
        Naukowcy przeprowadzili badania żelaznej kolumny w Delhi, stolicy Indii. Wyszło im, że żelazo jest nierdzewne, ponieważ ma dużą zawartość fosforu.
        Piramida Czerwona jest ze wszystkich stron otoczona litą skałą wapienną (a nie ziemią), na której ją zbudowano z neolitycznego betonu.

        Delos, Grecja. Jest skalistą, najmniejszą wysepką w archipelagu Cykladów, o powierzchni 3,6 km². Neolityczne tory sprzed ok. 2300 BC. Położone wprost na kamieniach, w celach magicznych.

  4. Zaciekawiony pisze:

    Jak to jest opisane na linkowanej już stronie lokalnych kanalarzy „These slopes
    had big boulders embedded in them, which were blasted away, the surface trimmed as even as possible and a channel and footpath constructed at the lower perimeter of the collecting area.”
    czyli luźno tłumacząc „W stoku tkwiły głazy, które wysadzono, wyrównano powierzchnię jak tylko się dało i wykonano kanał i chodnik w dolnej części obszaru zbierającego”. Zresztą zna pan angielski.

    Jako że stok jest uleżałą i trochę już zespojoną wydmą może być bardzo równy, tak jak bardzo równe są wydmy. Znalazłem takie opracowanie z przekrojami geologicznymi: http://www.uhu.es/jr.vidal/pdf/bookschapters/pdf11.pdf pierwotnie była w tym miejscu szeroka skalista plaża dochodząca do urwiska skały gibraltarskiej, piasek zasypał tą przestrzeń. Co pewien czas ze skały osypywały się kamienie, dlatego piasek jest przemieszany z grysem i głazami.

  5. Zaciekawiony pisze:

    Zdjęcie zrobiono współcześnie, po zdjęciu wyłożenia, a te faliste linie to pozostałość kanałów zbierających. Jak objaśnia linkowana tu już strona gibraltarskich kanalarzy, woda z rynienek była zbierana w kilku miejscach do rur osadzonym pod powierzchnią stoku, dlatego nie musiały być zupełnie proste. Znalazłem ciekawe opracowanie na temat metod zbierania deszczówki z 1986 roku, a więc z okresu gdy ta zlewnia jeszcze funkcjonowała, i tam na stronie 16 jest rysunek tego systemu:

    Obecnie blacha którą wyłożono stok, aby nie wsiąkała została zdjęta, stok zarósł, zamknięto drogę u podnóża stoku bo w 2002 spadający kamień zabił tam turystę, został tylko budynek przepompowni nad brzegiem Sandy Bay. W łożach po rynnach zbierających są dziś ścieżki:

  6. Zaciekawiony pisze:

    To co pan przedstawia to jedyny wodospad na Gibraltarze. Słony. Obecnie zrezygnowano z deszczówki i wodę pitną uzyskuje się z odsalania wody morskiej metodą odwróconej osmozy. Taka woda jest pod ciśnieniem przepuszczana przez membrana, która „odsiewa” wodę od soli. Nie da się tego zrobić do końca, dlatego otrzymujemy dwie fazy – wodę oczyszczoną i zatężoną solankę z którą trzeba coś zrobić. W tym przypadku wylewają ją do morza. Żółty budynek nad urwiskiem to zakład odsalający, a „wodospad” to upust wody odpadowej.

    http://aquagib.gi/sea_water_system.html

    A wodę zbierano w poziomych kanałach z blachy, bo deszcze padają tam rzadko i są gwałtowne. Gdyby zrobiono jeden ukośny kanał centralny, to w czasie ulewy zamieniłby się w rwącą rzekę, którą trudno by było przejąć do zbiorników. A tak woda jest porozdzielana na strumyczki.
    http://www.aquagib.gi/catchment.html

    Poza tym upustem i fontanną w parku, nie ma tam rzek, strumieni i jezior. A wodę skądś trzeba brać.

    • Poziomych kanałów, na Wielkim Zniwelowaniu nie ma — kanały przebiegają linią falistą, co widać na zdjęciu. Faliste kanały dowodzą, że nie mogły mieć funkcji do zbierania wody. Wszystkie oficjalne „wyjaśnienia” „łapania deszczówki” są absurdalne.
      Ja nie pisałem o jednym „ukośnym kanale centralnym”, tylko o jednym pionowym.

  7. Zaciekawiony pisze:

    A ja tam byłem i widziałem tylko fontanny. Proszę podać stronę gdzie widział pan te naturalne, nie poruszane pompami, rzeki, wodospady i jeziora. I chodzi mi o Półwysep Gibraltarski – bo tam znajduje się ten zniwelowany stok. Jest to cypel będący zamorskim terytorium Wielkiej Brytanii, nie należący do Hiszpanii, położony w bardzo strategicznym punkcie. Tamtejsze bazy wojskowe nie mogły być zależne od dostaw żywności i wody z innego państwa i musiały znaleźć inne, własne. Skała Gibraltarska to wapień pocięty jaskiniami, więc cały deszcz wnika w szczeliny.
    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/6/64/Gibraltar_map-pl.svg
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Gibraltar
    Jest jeszcze region w Hiszpanii Campo de Gibraltare, i tam owszem, płyną rzeki, oddzielone od półwyspu górami.

  8. Zaciekawiony pisze:

    A mógłby pan podać gdzie na Giblartarze są te rzeczki i strumyczki? Nie wiem czy pan tam był ale ja widziałem – to skalisty półwysep pozbawiony roślinności. Trzeba odsalać wodę morską aby starczyło na potrzeby mieszkańców. No i zbiera się deszczówkę.
    A stok góry jest kamienisty – nie z litej skały. Aby zbierać wodę postawiono tam rynienki z cynkowanej blachy.

    • Rzeczki, wodospady i strumyczki na Giblartarze sam widziałem na internecie.

    • Stanowisko takie nie wytrzymuje krytyki, ponieważ na Gibraltarze słodkiej wody jest pod dostatkiem. Są tam rzeczki, strumyki i wodospady:

      Gdyby wielkie zniwelowanie (ok. 1000 m x 350 m) służyło do zbierania wody, to kanały by biegły ukośnie do jednego pionowego kanału pośrodku. Tak, jak zbiera się żywicę z sosny.
      A na tyn zniwelowaniu jest tylko kilka kanałów poziomych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s