Mity, nonsensy i absurdy w nauce polskiej i zagranicznej

Cel tego wpisu: z pomocą przyjaciół kolekcjonuję nonsensy i mity publikowane w kręgach naukowych w Polsce i na świecie. Mity będą dotyczyć głównie archeologii, starożytności i prehistorii. Czytelników prosimy o nadsyłanie swoich propozycji do kolekcji!

Nieprawdopodobne nagromadzenie mitów, mistyfikacji, absurdów, nonsensów, a nawet fałszerstw w archeologii, prehistorii, paleontologii i starożytności, przekroczyło już wszelkie granice normalności. W związku z tym, wydaje się nam, że zaistniała potrzeba przeprowadzenia gruntownej weryfikacji wypaczeń w tych dziedzinach nauki. Być może największe nagromadzenie mistyfikacji i nonsensów zauważalne jest w archeologii, która tworzy i propaguje absurdy nie tylko o ludziach, kromaniończykach i neandertalczykach.

Wykonujemy w tym miejscu ukłon w stronę Archeowieści, które idąc w nasze ślady, są coraz bardziej krytyczne wobec nonsensów i absurdów rozpowszechnianych przez archeologię po całym świecie. Jeszcze do nie tak dawna, Archeowieści ze śmiertelną powagą analizowały każdy ewidentny kit, który bezkrytycznie wciskała światu archeologia. Czasy się zmieniły i archeologia musi dobrze się teraz maskować, aby przejechać z ładunkiem naukowego absurdu przez nasz szlaban. Księżycowa Hipoteza

Księżycowa Hipoteza ma zaszczyt poinformować, wszem, wobec i każdemu z osobna, o otwarciu Muzeum Archeologicznego Kitu, które nastąpiło w dniu 27–IV–2011 r.

Naukowcy z University of Colorado at Boulder (2 maja 2011), doszli do absurdalnego wniosku, że Paranthropus boisei najpewniej żywiły się głównie trawą. W wielu przypadkach nie trzeba przeprowadzać badań naukowych, aby wyciągnąć inteligentne wnioski z rzeczywistości. Czaszka owcy nie jest tak masywana jak czaszka boisei. Australopiteki i boisei, żerowały głównie na padlinie dużych zwierząt. Gruba skóra padłego dużego zwierzęcia była główną przeszkodą, aby dostać się do mięsa. Australopiteki i boisei rozgryzały skórę zębami, Homo habilis rąbał–nacinał skórę narzędziami otoczakowymi od ok. 2 mln lat temu, zaś Homo erectus,od ok. 1,5 miliona lat temu, pięściakami. Ponacinaną skórę odgryzały, wyszarpywały i wyrywały zębami. Tego rodzaju usuwanie grubej skóry było niezwykle trudną pracą, wymagającą potężnych zębów, potężnej siły zgryzu, niezwykle mocnej struktury czaszki i twarzoczaszki. Do czasu pojawienia się kromaniończyka, hominidy żywiły się głównie mięsem padłych, dużych zwierząt lub mięsem zwierząt zabitych przez dapieżniki. Some rights reserved by Ryan Somma

Australopitek, boisei, erectus, neandertalczyk i człowiek.

Paranthropus boisei najpewniej żywiły się głównie trawą? W wielu przypadkach nie trzeba przeprowadzać badań naukowych, aby wyciągnąć wniosek, że to ciężka bzdura.

.

Nauka Fałszuje Kromaniończyków!

.

Wikimedia, pod hasłem „Proyectiles oseos Magdaleniense”, zamieszcza rysunek dwóch magdaleńskich (a więc kromaniońskich), harpunów kościanych, z których pierwszy z lewej ma zainstalowane mikrolity. Harpun ten został przerobiony z encyklopedycznego pierwowzoru tak, aby wyglądało na to, że są w nim zainstalowane mikrolity. Jest to oczywiste fałszerstwo. W materiale kopalnym z górnego paleolitu (45–13 tys. lat temu), czyli z epoki kromaniończyka, nie znajdujemy ani harpunów, ani innych narzędzi kościanych z zainstalowanymi mikrolitami. Mikrolity zainstalowane na narzędziach kościanych pojawiają się dopiero w holocenie.

Dla wątpliwej teorii przypisującej rozum, mowę i samo-świadomość kromaniończykom, nauka poszukuje dowodów – a jak ich nie znajduje – to tworzy mistyfikacje. Podobnie jest z grotami strzał i oszczepów, odzieżą, fujarkami, kalendarzem księżycowym sprzed 15 tys. lat, gwiazdozbiorem Oriona sprzed 33 tys. lat, i szałasami z kości mamuta, których kromaniończycy nie znali.

„Neandertalska fujarka” sprzed 43 000 lat znajduje się na Wikipedii pod hasłem Divje Babe flute. Wikipedia informuje, że „fujarka” znajduje się w National Museum of Slovenia. Prehistorical flute from Divje Babe archeological site, Slovenia. Held by Slovenian National Museum, Ljubljana.

Zdziwił by się zdziwił neandertal stary, jakie o nim piszą bzdury i koszmary. public domain  Author: Sl-Ziga

Dlaczego kromaniończycy wytłukli neandertalczyków? Dla wątpliwej teorii przypisującej rozum, mowę i samo-świadomość kromaniończykom, nauka poszukuje dowodów – a jak ich nie znajduje – to tworzy mistyfikacje i mity w rodzju „najstarszego na świecie wyobrażenia gwiazdozbioru Oriona, sprzed 33 tys. lat” (propagowanego przez naukę), i „najstarszego na świecie kromaniońskiego kalendarza sprzed 15 000 lat”. Podobnie jest z grotami strzał i oszczepów, odzieżą, fujarkami i szałasami z kości mamuta – których kromaniończycy nie znali.

Ponieważ dr Michael Rappenglueck z Uniwersytetu w Monachium błędnie i monopolistycznie interpretuje (propagowane przez naukę), kromaniońskie znaki w jaskiniach, oraz na płytkach z kła mamuta (okres 37–13 tys. lat temu), Księżycowa Hipoteza podjęła się konkurencyjnego i darmowego tłumaczenia kromaniońskich znaków. Uwaga! Tylko dla uniwersytetów amerykańskich, polskich, oraz dla Archeowieści.

Wyniki badań mogą być dobre, a wnioski – mało inteligentne. Jak choćby bzdura propagowana przez Discovery News, April 20, 2011, że neandertalczycy wierzyli w życie pozagrobowe. Wnioski z badań archeologicznych dopasowywane są często do wątpliwej teorii, która mówi, że neandertalczycy (i inne hominidy aż do 1,3 mln lat temu), posiadali samo-świadomość. Wówczas nikogo nie dziwi, że pitekantropy pływały na tratwach z Afryki, przez Cieśninę Gibraltarską, do Hiszpanii 1,3 mln lat temu; że neandertalczycy posiadali duszę i grali na fujarkach. Jeśli datę powstania samo-świadomości przesuniemy na australopiteków, to okaże się niebawem, że potrafiły płakać i śpiewać pod dyktando czarownika.

Amerykański archeolog, Ralph Solecki, znalazł w jaskini Shanidar 9 szkieletów neandertalczyków. W swej książce pt. Shanidar – The First Flower People, pisze: „Śmierć nastąpiła mniej więcej 60 tysięcy lat temu […] jednak świadectwo obecności kwiatów w grobie przyliża do nas duchowo neandertalczyków bardziej, niż kiedykolwiek podejrzewaliśmy. Skojarzenie kwiatów z neandetralczykiem nadaje nowy wymiar naszej wiedzy o nim, ukazując, że miał on duszę”.

Oto piękny, naukowy absurd: 44 tysiące lat temu neandertalczycy mogli nosić pióropusze dla ozdoby! O takim odkryciu naukowym poinformował New Scientist 21 lutego 2011 r.  Być może jednak mylimy się, że to absurd. Być może pióropusze neandertalczyków służyły im do polowania na lwy. Przecież mogło być tak: – neandetral nakładał pióropusz na głowę i siedział cicho w wysokiej trawie – udając bażanta. Kiedy lew podszedł już blisko, chcąc przekonać się czy rzeczywiście jest to bażant – neandertal rzucał się nagle na lwa i walił go pięściakiem w łeb. Prosto między ślepia. Lew padał nieżywy. Gotowy do konsumpcji. Neandertal brał lwa za ogon, ciągnął do jaskini i opowiadał wszystkim, w jaki to sposób – przy pomocy pióropusza – zrobił lwa w konia.

Oprawa Noza Turcja

Polowanie, łuki

Łuki

Mit oszczepu sprzed 400 000 lat, propagowany przez naukę.

.

Na Archeowieściach możemy od niedawna wyczytać kolejny mit o wyginięciu neandertalczyków, którzy wymarli tym razem dlatego, ponieważ biegali… gorzej od nas!

Gorsza zdolność do biegania naszych wymarłych krewniaków może nawet tłumaczyć, dlaczego oni wyginęli, a nasi przodkowie – nie. A wszystko przez ścięgno Achillesa – czytamy w serwisie „New Scientist”.

Poprzednie mity o wyginięciu neandertalczyków to: – „powszechny wśród nich kanibalizm”, „nieprzystosowanie do środowiska”, „choroba”, „zmiana klimatu”, „wulkany na Kaukazie”.

Nasze słuszne wyjaśnienie: neandertalczycy wyginęli. ok. 28 tys. lat temu, czyli ok. 15 tys. lat po pojawieniu się kromaniończyków. Wyginęli najprawdopodobniej w wyniku permanentnych walk z kromaniończykami, ponieważ żyli na tych samych terenach, walczyli o te same jaskinie i siłą rzeczy musieli być w stosunku do siebie niezwykle konkurencyjni. Gdy dwa gatunki zajmują jedną niszę, to jeden wypiera drugi. Tego rodzaju zasada konkurencyjnego wypierania, zwana jest zasadą Gauzego. W końcu jeden gatunek zaczyna przegrywać i albo zmienia niszę, albo wymiera.

W tym samym atrykule znajdujemy kolejny, tym razem przepiękny, mit: – „Homo sapiens żyli początkowo na gorących, suchych i odkrytych afrykańskich sawannach. Polowali tam, ścigając na długie dystanse duże zwierzęta”.

W serwisie „New Scientist” czytamy: „H. sapiens lived on hot, dry African grasslands, where they hunted by pursuing large animals over long distances until they collapsed from heat exhaustion”.

Rzeczywiście genialny sposób na upolowanie całego stada koni: należy gonić te zwierzęta dotąd, aż padną ze zmęczenia!! „New Scientist” wciska tu czytelnikowi oczywistą nadinterpretację, że Homo sapiens gonili na długi dystans duże zwierzęta (np. konie, zebry albo antylopy), aż te, po długiej pogoni, padały ze zmęczenia w upale! Trudno w tym miejscu zorientować się, czy serwis „New Scientist” reprezentuje naukę, czy kabaret.

W rzeczywistości nic takiego nie mogło mieć miejsca. Hominidy nie były w stanie dogonić dużych zwierząt. Otóż wszystkie hominidy, od Homo habilis aż do kromaniończyka, żywiły się głównie padliną i mięsem zwierząt upolowanych przez drapieżniki. Dopiero kromaniończyk z całą pewnością polował na dużą zwierzynę łowną, na co wskazują sztylety i harpuny kościane, które były trzymane w dłoni. Wszystkie przedkromaniońskie pięściaki–nacinaki hominidów nie służyły do polowania na duże zwierzęta, lecz do rozcinania skóry padłego najczęściej zwierzęcia, po to aby dostać się do mięsa. Neandertalczyk także nie polował ze swoim pięściakiem na dużą zwierzynę. Aby zdobyć mięso – węszył głównie za padliną.

Kromaniończycy polowali na wieloryby? NOVA twierdzi, że tak. Taki właśnie piękny i absurdalny mit zamieszcza na swej stronie. NOVA: Harpun z poroża był używany do polowania na duże zwierzęta morskie. Górno paleolityczne kultury w Europie (czyli kromaniończycy, J.K), między 20 000 a 10 000 lat temu polowały na foki i wieloryby (…).

NOVA: Antler Harpoon This artifact was used for hunting large marine animals. Upper Paleolithic cultures in Europe between 20,000 and 10,000 years ago hunted seals, whales (…).

A więc kromaniończycy musieli mieć jakieś odpowiednio wielkie łodzie do połowu tych wielorybów. Przecież z brzegu ich nie łowili… Nauka to, czy cyrk?

Mit o szałasach sprzed 400 000 lat – propagowany przez naukę.

Wyjątkowo naiwnym i karkołomnym absurdem (popieranym przez naukę), jest mit o kromaniońskich „szałasach z kości mamuta”. Wikipedia (ang.) podaje, że na Ukrainie odkopano kilka szałasów z mamucich kości. In Mezhirich village in Ukraine, several huts built from mammoth bones possibly representing semi-permanent hunting camps have been unearthed.

Wikipedia propaguje nonsensy o kromaniońskich „konstrukcjach mieszkalnych”. Wikipedia propaguje nonsensy o kromaniończykach: „Kultura solutrejska. Kultura ta rozwijała się w okresie między 21 a 18 tys lat temu. Konstrukcje mieszkalne wznoszone były przy użyciu kamienia o czym świadczy stanowisko Fressiqnes departament Dordogne we Francji na stanowisku tym poświadczone jest także obecność kamiennych bruków”.

Otóż kromaniończycy nie wznosili „konstrukcji mieszkalnych” ani przy użyciu kamienia, ani czegokolwiek. Nie wytwarzali także „kamiennych bruków”.

A może się mylimy? Może te gładkie, mamucie kości były klejone superklejem z epoki kamienia? Archeowieści donoszą wszak, że prehistoryczni mieszkańcy Afryki Południowej już 70 tys. lat temu wytwarzali rewelacyjny naturalny klej. „Tym samym klej stał się kolejnym obok dawnej biżuterii dowodem na to, że już co najmniej 70 tys. lat temu Homo sapiens potrafili myśleć abstrakcyjnie”. – Piszą z entuzjazmem Archeowieści.

Teraz wiemy, że 70 tys. lat temu „Homo sapiens” nie mieli innych zmartwień, poza pagnieniem zdobycia… kleju. Klej był głównym celem „ludzi” sprzed 70 tys. lat! Badania przeprowadzone przez Księżycową Hipotezę ustaliły, że ten super-klej (wymyślony przez archeologów), w rzeczywistości jest… archeologicznym kitem, wciskanym społeczeństwu przez National Geographic, October 28, 2010.

Dla wątpliwej teorii przypisującej rozum i samo-świadomość hominidom sprzed 1,3 mln lat, nauka poszukuje dowodów – a jak ich nie znajduje – to tworzy mistyfikacje i mity w rodzju „super–kleju” sprzed 70 tys. lat.

Muzeum Archeologiczne w Krakowie także dało się nabrać na szałasy zbudowane z kości mamuta, i pisze na swej stronie: Z kolei przy ul. Spadzistej (w Krakowie, pod Kopcem Kościuszki) natrafiono na kilka obozowisk gómopaleolitycznych myśliwych, z pozostałościami po szałasach zbudowanych z kości mamuta, datowanych na 23 000 lat temu”. Żródło: Muzeum Archeologiczne w Krakowie

.

STAROŻYTNE KAMIENIOŁOMY EGIPSKIE, KTÓRYCH NIGDY NIE BYŁO

Kolejny mit, jaki znajdujemy na Archeowieściach, dotyczy „kamieniołomów” obok najstarszej piramidy świata. Na Archeowieściach czytamy: „Polscy archeolodzy odkryli w Egipcie kamieniołomy budowniczych najstarszej piramidy świata – schodkowej piramidy faraona Dżesera (XXVII stulecie p.n.e.). Pracami Polaków kierował prof. Karol Myśliwiec z Instytutu Kultur Śródziemnomorskich i Orientalnych PAN”.

Otóż prof. Karol Myśliwiec nie odkrył „kamieniołomów”, tylko wielkie zniwelowania terenu skalnego, nieco podobnego do gigantycznego zniwelowania obok piramidy Chefrena w Gizie. Kamieniołomów w starożytnym Egipcie nie było. Mit o kamieniołomach bierze się z powszechnie panującej, błędnej teorii mówiącej, że piramidy egipskie zostały „zbudowane”, co jest nieprawdą. Następnie do teorii dobudowuje się „na siłę” konieczność istnienia kamieniołomów. Skoro piramidy zostały „wzniesione” z bloków skalnych, to muszą pozostać po tak gigantycznej ilości pozyskanego materiału skalnego, zużytego do ich budowy, jakieś odpowiednio wielkie kamieniołomy – a tymczasem niczego podobnego nie znajdujemy.

Nieżyjąca już prof. Jadwiga Lipińska, w poszukiwaniu starożytnych, egipskich kamieniołomów posunęła się wręcz do fałszerstwa, przedstawiając w swojej książce Cywilizacja miedzi i kamienia, PWN, Warszawa 1977, s. 56. schemat kamieniołomów, jakich nie ma w całym starożytnym Egipcie.

Prof. Jadwiga Lipińska pisze: „Schemat wyłamywania bloków w kamieniołomach. Ślady całkowicie planowej eksploatacji znormalizowanych prostopadłościennych bloków średnio twardego wapienia napotykamy w Giza, pomiędzy piramidami Cheopsa i Chefrena. Poszczególne bloki rozdzielano, wykuwając miedzianymi nadzędziami prostopadłą do uwarstwienia skały sieć odpowiednio głębokich kanałów; następnie – wzdłuż naturalnego uwarstwienia ze znaczną dokładnością odrywano klinami blok od podłoża”. (il. 26). Prof. dr hab. Jadwiga Lipińska i Wiesław Koziński, Cywilizacja miedzi i kamienia, PWN, Warszawa 1977, s. 56.  Prof. Jadwiga Lipińska przedstawia tu schemat kamieniołomów, jakich nie ma w całym w Egipcie, w okresie Starego Państwa.

Dla błędnej teorii mówiącej, że piramidy zostały „zbudowane z bloków skalnych”, nauka poszukuje uzasadnienia w postaci kamieniołomów, z których wyłamywano bloki – a jak ich nie znajduje – to tworzy mistyfikacje, a nawet fałszerstwa.

Piramida Chefrena po prawej stronie, po lewej – Piramida Cheopsa. Nie są to kamieniołomy, z których pozyskiwano rzekome bloki skalne na budowę piramidy, jak to opisuje powyżej prof. Jadwiga Lipińska, lecz systematyczna niwelacja terenu skalnego przerwana ok. 2500 lat p.n.e. Pryzmy widoczne na pierwszym planie ujawniają sposób, w jaki niwelowano teren. Podobne pryzmy skalne znajdują się w Ramesseum w Egipcie, Pisac w Peru, na Sycylii i wielu innych miejscach.  Creative Commons Autor: future15pic

.

Opublikowano Archeologia, Kontrowersje, Prehistoria | Otagowano , | Dodaj komentarz

Ekstremalnie miękkie skały (ok. 2500–2400 p.n.e.), obrabiano często dla zabawy

z

Sigirija, Sri Lanka. 2010 r. Ekstremalnie miękki granit (ok. 2500–2400 p.n.e.), obrabiano często dla zabawy. Podobne „dziury” znajdujemy na całym świecie. Wykonywano je dużymi kamiennymi celtami (dwa celty widoczne na foto). „Dziury” drążono często bezładnie – „byle jak i byle gdzie” – ponieważ oszczędność pracy nie liczyła się zupełnie. Some rights reserved by travfotos

Sigirija, Sri Lanka. Ekstremalnie miękki granit (ok. 2500–2400 p.n.e.), obrabiano często dla zabawy. Wyżłobienia, widoczne na zdjęciu, wykonywano dużym kamiennymi celtami. Drążono je często bezładnie – „byle jak i byle gdzie” – ponieważ oszczędność pracy nie liczyła się zupełnie. Some rights reserved by S J Pinkney

Sigirija, Sri Lanka. Ekstremalnie miękki granit (ok. 2500–2400 p.n.e.), obrabiano często dla zabawy. Wyżłobienia, widoczne na zdjęciu, wykonywano dużym kamiennymi celtami. Drążono je często bezładnie – „byle jak i byle gdzie” – ponieważ oszczędność pracy nie liczyła się zupełnie.  Some rights reserved by jjay69

Sheikh Abd el-Qurna, blisko Ramesseum, Egipt. Żródło: Wikipedia

Medinet Habu, Egipt. Some rights reserved  by Antoine Tinawi

.

Zamek Regenstein, Niemcy. W epoce miękkich skał, można było wybrać–wyskrobać prawdopodobnie ok. 1 m3 (ok. 3 tony), dowolnej skały w ciągu 15 min.

Opublikowano Archeologia, Kontrowersje | Dodaj komentarz

Zweryfikować naukę o Homo sapiens i początkach świadomości. Kromaniończyk nie był człowiekiem rozumnym.

Do wymyślonej poza rzeczywistością teorii, mówiącej że kromaniończyk był człowiekiem posiadającym samoświadomość, myślącym i mówiącym, dorabia się na siłę ideologię: że grał na fujarce z kości ptaka, że interesował się gwiazdozbiorem Oriona 33 tys. lat temu, że rzucał oszczepem, chodził odziany w skóry i budował szałasy z kości mamuta. To samo dotyczy neandertalczyka: że grzebał swoich zmarłych, że grał na fujarce 43 tys. lat temu, że składał kwaiatki na grobach swoich bliskich, że chodził w pióropuszach na głowie i posiadał „duszę”. A Discovery News, 20 kwietnia, 2011 r., zamieszcza artykuł pt. Czy neandertalczycy wierzyli w życie pozagrobowe? Homo erectus zaś budował tratwy 1,3 mln lat temu i pływał na nich z Afryki do Hiszpanii.

Blędna teoria powoduje usilne poszukiwanie początków świadomości, co zaowocowało tworzeniem nieprawdopodobnych mitów. Wszystkie niżej wymienione mity zostały stworzone przez naukowców. Na razie nauka dojechała, z początkami świadomości, do… 1,3 mln lat temu. Jeśli tego rodzaju twórczość będzie rozwijała się w tym tempie, to niedługo okaże się, że już australopiteki potrafiły płakać po stracie kogoś bliskiego, składały kwiatki na grobach i śpiewały pod dyktando czarownika. Poniżej, kilka pięknych, wymyślonych poza rzeczywistością, mitów o początkach świadomości:

W artykule na Archeowieściach (5.06.2007), Najstarsza biżuteria świata czytamy, że zespół archeologów z Maroka, Francji, Niemiec i Wlk. Brytanii, natrafił na 12 muszli ślimaków, w jaskini Grotte des Pigeons, w miejscowości Taforalt, w Maroko. Muszle mają dziurki, które wykonano 82 tys. lat temu. Zdaniem naukowców muszelki są najstarszą biżuterią świata, która świadczy o osiągnięciu przez ówczesnych Homo sapiens… samoświadomości.

Otóż potrzebna jest weryfikacja mitu o samoświadomości sprzed 82 tys. lat. Jeśli Homo sapiens 82 tys. lat temu posiadał samoświadomość – to dlaczego przez ok. 70 tys. kolejnych lat, nie wykonał grotu oszczepu, bransolety z kości słoniowej lub naczynia z kości słoniowej?Przecież rzekomy Homo sapiens niemal codziennie obrabiał swój krzemienny pięściak–nacinak – dlaczego zatem przez ok. 70 tys. lat nie wykonał krzemiennego grotu oszczepu, które pojawiają się dopiero ok. 13 tys. lat temu w Ameryce Płn., w kulturze Clovis? Cóż takiego rozumnego wykonał ze swoją rzekomą „samoświadomością” w okresie 82–13 tys. lat temu?

Otóż nic rozumnego nie wykonał w tym okresie, ponieważ biżuteria, świadomość i Homo sapiens sprzed 82 tys. lat – są ewidentnymi mitami. Hominid, żyjący wyłącznie na poziomie instynktu, nie potrzebował świadomości aby przekłuwać muszelki, podobnie jak bóbr nie potrzebuje świadomości aby ścinać drzewa i budować – bardziej skomplikowane przecież – tamy wodne.

Najbardziej prawdopodobną datą powstania świadomości, wydaje się dramat przełomu plejstocenu i początku młodszego dryasu, który miał miejsce 13 000 lat temu. Dopiero od tej daty pojawiają się krzemienne groty oszczepu i strzał, bransolety i naczynia z kości słoniowej i naczynia ceramiczne. Dopiero od tej daty pojawia się rzeczywisty Homo sapiens. Powstanie świadomości opisane jest szerzej w eseju pt. Kromaniończycy i ludzie.

Zamieszanie w klasyfikacji „Homo sapiens”, zostało spowodowane tym, że błędnie zakwalifikowaliśmy kromaniończyka do istoty rozumnej, obdarzonej świadomością. Wydawało się nam, że skoro rzeźbił w kości figurki kobiet i ładnie malował na ścianach jaskiń, to musiał być człowiekiem rozumnym. I ta właśnie kwalifikacja była błędem. Wiele wskazuje na to, że kromaniończyk rzeźbił i malował instynktownie. I żył ok. 45–13 tys. lat temu wyłącznie na poziomie instynktu. W obfitym materiale kopalnym z górnego paleolitu (ok. 45–13 tys. lat temu), nie znaleziono ani jednego grotu oszczepu, grotu strzały, naczynia z kości słoniowej, kamiennego lub ceramicznego. Ani jednej bransolety z rogu, lub kości słoniowej. A więc kromaniończyk (Homo sapiens fossilis), i neandertalczyk (Homo neanderthalensis) – powinny być klasyfikowani jako gatunki hominidów z rodzaju Homo.

W artykule Inteligentny jak homo erectus (Newsweek, Anna Piotrowska, 03 marca 2010), znajdujemy kilka pięknych, wymyślonych poza rzeczywistością, mitów:

Naukowcy, pod kierunkiem prof. Thomasa Strassera z amerykańskiego Providence College, przypuszczają, że Homo erectus miał zdolność odbywania podróży dalekomorskich i potrafił przepłynąć z Afryki na wyspę Kretę (ponad 300 kilometrów). Prawdopodobnie na tratwie. 700 tys. lat temu. Naukowcy spekulują, że tratwy mogły być zrobione z pni drzew powiązanych trzciną.

Luis Gilbert z kalifornijskiego Berkeley Geochronology Center sądzi, że nasi przodkowie wpadli na pomysł budowania tratw nawet 1,3 miliona lat temu. Z tego okresu pochodzą bowiem najstarsze kamienne narzędzia znalezione w Hiszpanii. Ich twórcy jakoś musieli się tam dostać. Według naukowca droga była tylko jedna – tratwami z Afryki przez Cieśninę Gibraltarską. Creative Commons by José-Manuel Benito

.

Naukowcy nie podają w jaki sposób pitekantropy pływały na tratwach z Afryki do Europy – czy miały wiosła, czy też żagiel na maszcie… Bo jeśli posiadały świadomość, to może budowały jakieś piękne żaglowe tratwy. Gwiazdę Polarną też przecież mogły namierzyć… Some rights reserved by mollyjolly

Rozumny był też żyjący około 790 tys. lat temu Homo heidelbergensis (będący formą pośrednią między Homo erectus a neandertalczykiem). Narzędzia z krzemienia wytwarzał w zupełnie innym miejscu niż narzędzia z bazaltu i wapienia. Według uczonych oznacza to, że egzystencją tych istot rządziły pewne zasady, być może związane z jakąś tradycją lub nawet magią, a to dowodzi, że myślenie symboliczne – nie było im obce. Przedstawiciele Homo heidelbergensis byli także skutecznymi łowcami. W niemieckiej miejscowości Schöningen archeolodzy znaleźli zrobione przez nich drewniane oszczepy sprzed 400 tys. lat. To najstarsza broń myśliwska na świecie. Siedem oszczepów różnej długości – od około 180 do 250 centymetrów – było idealnie wyważonych. Tuż obok odkopano miotacz, pozwalający co najmniej dwukrotnie zwiększyć odległość rzutu.

Dodać w tym miejscu można, że przed potopem sprzed 13 000 lat, w obfitym materiale kopalnym z górnego paleolitu (ok. 43–13 tys. lat temu), nie znaleziono ani jednego drewnianego oszczepu, drewnianego naczynia, lub naczynia z kości słoniowej. Ani jednej drewnianej lub innej bransolety.

Znakomite narzędzia myśliwskie wytwarzali również neandertalczycy. W 2002 roku w niemieckiej miejscowości Königsaue znaleziono skamieniały kawałek smoły drzewnej sprzed 80 tysięcy lat, na której widniał odcisk palca oraz kamiennego ostrza. Dr Dietrich Mania z Friedrich-Schiller-Universität w Jenie stwierdził, że smoła służyła neandertalczykom do sklejania krzemiennych grotów z drewnianymi rękojeściami włóczni.

W obfitym materiale kopalnym z górnego paleolitu (ok. 43–13 tys. lat temu), nie znaleziono ani jednego kamiennego grotu oszczepu. Przemysły kamienne nie są nawet podobne do grotów oszczepu.

.

Poniżej, kilka przykładów instynktownej twórczości kromaniończyka.

 Brak funkcjonalnej, normalnej rękojeści u niemal wszystkich kromaniońskich harpunów – wskazuje na instynktowne wykonawstwo. Trzy kromaniońskie harpuny z poroża lub kości słoniowej, wykonane ok. 19–13 tys. lat temu. Zbiory: Bernisches Historisches Museum w Bernie.

Naiwne i karkołomne kombinacje próbujące „na siłę wyjaśnić”, że ostrza kościane kromaniończyka były grotami oszczepu. Otóż nie były. Kromaniończyk nigdy nie wykonał broni miotanej.

.

Naiwne i karkołomne kombinacje próbujące „na siłę wyjaśnić”, że harpuny kościane kromaniończyka były grotami oszczepu. Otóż nie były. Kromaniończyk nigdy nie wykonał broni miotanej. Te naiwne kombinacje firmuje Washington State University  Błędne przypisywanie świadomości kromaniończykowi powoduje naiwne i karkołomne kombinacje, próbujące „na siłę” uczynić harpuny kościane, trzymane w dłoni przez zwierzę – grotami oszczepów. Harpuny kromaniończyka nie miały odpowiednich kształtów, które by wskazywały na to, że mogły być przymocowane do drzewca. Otóż kromaniończyk nigdy nie wykonał broni miotanej.

Kromanioński harpun trzymany w dłoni. Źródło: NOVA

„Dziwaczne” sztylety kościane. Sztylety kościane kromaniończyka (ostrza kościane), służące do zaijania zwierzyny łownej, posiadały często „dziwaczne kształty”, świadczące o instynktownym wykonawstwie. Kromaniońskie wyroby nie mają charakteru intencjonalnego, lecz instynktowny. Kiedy założymy, że kromaniończycy rzeźbili sztylety kościane instynktownie, rzecz stanie się bardziej zrozumiała. © Encyklopedia Kultur Pradziejowych, by Michel Brezillon, Wydawnictwo Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1981. Europa, kultura szatelperońska, 37 tys. lat temu.

Sztylety kościane kromaniończyka (ostrza kościane), służące do zaijania zwierzyny łownej, posiadały często „dziwaczne kształty”, świadczące o instynktownym wykonawstwie. Europa, kultura szatelperońska, 37 tys. lat temu.

Kromanioński sztylet kościany. Źródło: NOVA

Kromaniońskie sztylety kościane.

Wyjątkowo karkołomne próby archeologów usiłujących zrozumieć charakter kromaniońskich sztyletów kościanych – branych błędnie za groty oszczepów. „Marsjańskich”? Central States Archeological Journal, USA October 2004

Wyjątkowo karkołomne próby archeologów usiłujących zrozumieć charakter kromaniońskich sztyletów kościanych – branych błędnie za groty oszczepów. Central States Archeological Journal, USA October 2004

Oryginalne sztylety kościane kromaniończyków europejskich, syberyjskich i amerykańskich. Central States Archeological Journal, USA October 2004

Sztylety kościane ludzi Clovis lub kromaniończyków,  Aucilla River, Floryda, USA. © Peter A. Bostrom

Około 200 000 lat temu, w Afryce, nożykowcy zaczęli usuwać skórę z dużej, padłej zwierzyny kamiennymi nożykami, odsłaniając z łatwością wielkie ilości mięsa.

 .

Opublikowano Archeologia, Kontrowersje, Prehistoria | 1 komentarz

Koloseum i inne monumenty. Czy cały świat jest w błędzie?

Monument Kajlasa, Elura, Indie. 2007 r. Wyrzeźbiony, ok. 2600–2400 p.n.e., w litej skale bazaltowej, której twardość jest podobna do twardości utwardzanej stali i wynosi 6,5 stopnia w skali Mohsa. Wikipedia utrzymuje mit mówiący, że monument został wyrzeźbiony w VIII w. Podaje, że archeolodzy uważają, że skałę kuto trzema rodzajami dłut. Ale z czego były te dłuta – tego już nie podaje. Stali w VIII w nie znano. A więc jakimi dlutami kuto bazaltowa skale? Wikipedia podaje, że usunięto tu ok. 200 tys. ton litej bazaltowej skały. A więc czym usunięto? Wysokość monumentu: 30 m. Some rights reserved by w3p706

Miękki bazalt w Grotach Elury, Indie. Tego rodzaju zadrapania bazaltowej skały mogły być wykonane wyłącznie w epoce miękkich skał. Obecnie bazalt ma podobną twardość do utwardzanej stali (6,5 stopnia w skali Mohsa), – kiedyś był miękki i plastyczny.

Sassi Matera, Włochy. Miasto wyrzeźbione częściowo w litej skale, ok. 2700–2400 p.n.e. Some rights reserved by mbalestrieri  

Sassi Matera, Włochy. Miasto wyrzeźbione częściowo w litej skale, ok. 2700–2400 p.n.e. Creative Commons Autor:vic15

Koloseum w Rzymie. Ktoś kiedyś stworzył mity mówiące, że na arenie w Koloseum (której nigdy nie było), odbywały się mrożące krew w żyłach widowiska i że widownia (której nigdy nie było), mieściła 50 tys. widzów. Kiedy podobnych mitów nie można było zweryfikować, funkcjonują one w świadomości społecznej jako fakty. Oczywiście do czasu. Creative Commons Autor: Scott Denham

.

Opublikowano Archeologia, Kontrowersje | Dodaj komentarz

Gigantyczne zniwelowanie skały na Gibraltarze. Czy „National Geographic” jest w błędzie?

Gibraltar. 1992 r. Ogromne zniwelowanie wapiennej skały Gibraltaru, wznoszącej się 426 m n.p.m., zostało wykonane ok. 2600–2500 lat p.n.e. Zniwelowany teren ma ok. 1000 m długości i ok. 350 m wysokości. Tego rodzaju zniwelowania w litej skale dowodzą, że skały musiały być bardziej podatne na obróbkę niż obecnie. Some rights reserved by Jim Linwood

MITY: Aby wyjaśnić genezę i sens tego zniwelowania, przyjęto teorię utrzymującą, że zniwelowanie to wykonano ok. 100 lat temu po to, aby „łapać deszczówkę”, czyli słodką wodę do picia, ponieważ na Gibraltarze jest deficyt słodkiej wody. Tak kuriozalne stanowisko opisał i poparł nawet renomowany National Geographic, November 1996. Stanowisko takie nie wytrzymuje krytyki, ponieważ na Gibraltarze słodkiej wody jest pod dostatkiem. Są tam rzeczki, strumyki i wodospady.

Mamut

Opublikowano Archeologia, Kontrowersje | 21 komentarzy

Ostrze kościane z Rusinowa. Czy „Archeowieści” są w błędzie?

Na Archeowieściach ukazał się (4-II-2011), artykuł o „zdobionym porożu z Rusinowa”. W rozmowie Archeowieści z archeologiem Krzysztofem Kowalskim, kustoszem z Muzeum Narodowego w Szczecinie – czytamy:

„Trudno jednak powiedzieć, czym było znalezisko z Rusinowa dla paleolitycznych łowców. – Mogła to być laska magiczna, berło wodzowskie, albo inny tego typu przedmiot – mówi Krzysztof Kowalski. Z pewnością nie było to zwykłe narzędzie. Badacze nie znaleźli bowiem na porożu żadnych śladów wskazujących na jego używanie, np. jako motyki”.

Wśród komentarzy na Archeowieściach, także nie znajdujemy jakichkolwiek sensowniejszych wyjaśnień poza „szerokimi interpretacjami znaleziska”: – od berła wodzowskiego do… motyki. A jak już ktoś napisze coś od siebie, to go wykasują… No, ale na szczęście jest konkurencja w archeologii dla „poglądów jedynie słusznych.”

Naszym zdaniem, zdobione poroże z Rusinowa (o długości 40 cm i wadze 0,9 kg) nie jest ani „laską magiczną”, ani „berłem wodzowskim”, ani oczywiście „motyką”. Najprawdopodobniej jest to jeden z licznych, „dziwacznych” sztyletów kościanych kromaniończyka, które były wytwarzane od ok. 45 000 do 13 000 lat temu, czyli do końca górnego paleolitu.

Poniższe przykłady mogą wskazywać właśnie na taką interpretację.

Zdobione poroże z Rusinowa – jedno z najcenniejszych prehistorycznych dzieł sztuki odkrytych w Polsce. Datowanie wykonane przez Poznańskie Laboratorium Radiowęglowe wykazało, że zabytek ma około 12,9-12,7 tys. lat. Ze zbiorów Muzeum Narodowego w Szczecinie. Fot. Grzegorz Solecki

Wyjątkowo absurdalne i karkołomne próby archeologów usiłujących zrozumieć charakter kromaniońskich sztyletów kościanych – branych za groty oszczepów. „Marsjańskich”? Central States Archaeological Journal, October 2004

Dla wątpliwej teorii przypisującej rozum, mowę i samo-świadomość kromaniończykom, poszukujemy dowodów – a jak ich nie znadujemy – to tworzymy karkołomne próby uczynienia kościanego sztyletu, trzymanego w dłoni przez zwierzę – ostrzem oszczepu, jakiego nie znał ani kromaniończyk, ani człowiek. Kromaniońskie wyroby nie mają charakteru intencjonalnego, lecz instynktowny. Kiedy założymy, że kromaniończycy rzeźbili sztylety kościane instynktownie, rzecz stanie się bardziej zrozumiała.

„Dziwaczne” ostrza kościane pojawiają się w kulturze oryniackiej, ok. 38 tys. lat temu, i aż do holocenu mają często „dziwaczne” kształty.

Jednym z bardziej spektalularnych przykładów „dziwacznego” ostrza kościanego jest ostrze, które zostało odkryte w 1985 r. przez profesora Pawła Valde-Nowaka z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Profesor uważa znalezisko z Groty Obłazowej, za najstarszy bumerang na świecie, co wydaje się bardzo wątpliwe. Ostrze zostało wykonane ok. 32 tys. lat temu z ciosu mamuta.  Waga: 800 g. Rozpiętość ostrza wynosi ok. 71cm.

© 2009 Urząd Miasta Nowy Targ. Jaskinia Mamutowa, Polska. „Dziwaczne” ostrza kościane sprzed 35–30 tys. lat, wykonane z ciosu mamuta. Znajdują się w Muzeum Archeologicznym w Krakowie. Muzeum zamieszcza niewłaściwy podpis pod fotografią: „Groty oszczepów wykonane z ciosu mamuta z Jaskini Mamutowej”.  Fot. R. Łapanowski. © 1999-2009. Muzeum Archeologiczne w Krakowie

Kromaniońskie sztylety kościane. Jaskinia Maszycka, Polska. Piękne sztylety kościane z poroży renifera, wykonane przez kromaniończyka. Kultura magdaleńska, ok. 15 tys. lat temu. Znajdują się w Muzeum Archeologicznym w Krakowie. Fot. R. Łapanowski © 1999–2009

W jaskini Maszyckiej, w Dolinie Prądnika koło Krakowa znaleziono szczątki kostne 16–20 kromaniończyków oraz ich wyroby kościane i krzemienne datowane na 15 500–14 500 lat, należące do kultury magdaleńskiej. Wśród znalezisk są zdobione ostrza kościane wyrzeźbione z poroży renifera. Kształt tych ostrzy jest niemal doskonały w swej funkcji. Pośród tych ostrzy kościanych znaleziono także atawistyczne ostrza kościane – z rozdwojoną rękojeścią, na których również wyryte są rozmaite wzory. Ostrza te pochodzą tak samo sprzed 15 tys. lat, jak wszystkie inne znaleziska z tej jaskini. Otóż te dwa rodzaje ostrzy kościanych, „normalnych” i „dziwacznych”, wykonanych w tym samym czasie, w tym samym miejscu i przez tych samych osobników, także wskazują na instynktowne wykonastwo kromaniońskich narzędzi.

Kromaniońskie sztylety kościane.

Pierwsze ostrza kościane kromaniończyka – służące do zabijania zwierzyny łownej – miały dziwaczne kształty. Kultura oryniacka, 38 tys. lat temu. © Encyklopedia Kultur Pradziejowych, by Michel Brezillon, Wydawnictwo Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1981

„Dziwaczne” ostrza kościane (i nie tylko), wskazują na to, że kromaniończyk nie był człowiekiem rozumnym. W eseju pt. Powstanie świadomości – kromaniończycy i ludzie autor przedstawia hipotezę, w której wysuwa przypuszczenie, że ostrza i harpuny kościane, rysunki naskalne i rozmaite figurki z kości pochodzące z górnego paleolitu (45–13 tys. lat temu) mogły być wykonywane przez kromaniończyka instynktownie, tzn. bez udziału świadomości. Wiele wskazuje na to, że kromaniończyk żył wyłącznie na poziomie instynktu, czyli nie był jeszcze człowiekiem rozumnym, myślącym i mówiącym. Dopiero po klimatycznym dramacie plejstocen/holocen (13 tys. lat temu), stał się zwierzęciem świadomym swojego istnienia, zwierzęciem myślącym i mówiącym – człowiekiem. Ostatnią kulturą kromaniończyka byłby schyłek górnego paleolitu, który stanowi kultura magdaleńska, natomiast pierwszą kulturą człowieka byłby mezolit będący jednocześnie początkiem holocenu. Oczywiście hipoteza mówiąca, że kromaniończyk żył wyłącznie na poziomie instynktu – jest niezmiernie kontrowersyjna, jednakże wiele przemawia za taką właśnie interpretacją.

Tego typu sztylety kościane, kromaniończyk zaczął wytwarzać od ok. 38 tys. lat temu w Europie, w kulturze szatelperońskiej. Podobne sztylety kościane znajdujemy na terenie Ameryki Północnej. Wszystkie one należą do kultur pre-Clovis i datowane są na okres 17–13 tys. lat temu. Wszystkie przemysły kromaniońskie, jak sztylety i harpuny kościane, antropomorficzne i inne rzeźby w kości, malowidła naskalne i przemysły kamienne znikają na całym świecie nagle, bezpowrotnie i w jednym czasie, tj. 13 000 lat temu. Institute of Archaeology at the University of Oslo, Norway.

Kromaniończycy pojawili się ok. 45 tys. lat temu, prawdopodobnie w miejscowości Kostionki, ok. 400 km na płd. od Moskwy.

Opublikowano Archeologia, Kontrowersje, Prehistoria | Otagowano | Dodaj komentarz

„Piramidalne” Absurdy Dr Andrzeja Ćwieka

Zwolennikiem teorii o „rabunku kamienia z piramid” jest m.in. polski egiptolog dr Andrzej Ćwiek, który piramidami zajmuje się, jak sam pisze, zawodowo. W swym artykule pt. EGIPTOLOG NA HUŚTAWCE, CZYLI NIE TAK POWSTAŁY PIRAMIDY, pan dr Andrzej Ćwiek pisze:

„Historia budowy i destrukcji piramidy w Meidum wciąż nie jest do końca jasna. (…). Trudno stwierdzić jednoznacznie, czy budowę piramidy ukończono. (…). Jej stan aktualny wynika z długotrwałego rabunku kamienia, co rozpoczęło się w nieustalonym okresie, w każdym razie po Nowym Państwie”.

Otóż wydaje się to zupełnie absurdalne, aby stosunkowo duże dziury w środkowych fragmentach Piramidy w Meidum, znajdujące się ok. 30 m ponad podstawą monumentu, były spowodowane „rabunkiem kamienia”. Jakim cudem można było „rabować kamień” na takiej wysokości, z niemal pionowej, gładkiej ściany monumentu – tego dr Andrzej Ćwiek nie wyjaśnia. Przecież żaden złodziej, przy zdrowych zmysłach, nie wspinałby się po drabinie, po pionowej, gładkiej ścianie na wysokość 30 m po to, aby wydłubać stamtąd kamień i zejść (z kamieniem w worku) na dół. Tym bardziej, że mógł taki sam kamień wydłubać u spodu monumentu. Następnie złodziej uciekał, ze skradzionym kamieniem w worku, taszcząc za sobą cenną, 30–metrowej długości drabinę. Takiego złodzieja nie było ani w starożytnym Egipcie, ani w całych ludzkich dziejach. Wydaje się, że „teoria długotrwałego rabunku kamienia z piramid”, której hołdują zawodowi egiptolodzy, nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością.

Podobna „teoria” opisana jest atrykule pt. „ŚWIĘTO BUDOWY PIRAMID”, w Newsweek.pl z 16 stycznia, 2011 r., przez Magdalenę Frender-Majewską i dr Annę Wodzińską z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego:

„Kamienne płyty (z piramid w Gizie, JK) zostały rozgrabione głównie przez Arabów po podboju Egiptu w VII wieku i wykorzystane do budowy Kairu”.

Otóż Arabowie nie potrzebowali kraść kamiennych płyt, z odległych o 30 km piramid w Gizie, ponieważ mieli ten sam kamień, w kamieniołomach w Tura, w Kairze. Jednakże Arabowie, jakimś cudem, nie chcieli wykorzystać kamienia z Tura na budowę Kairu, lecz woleli przeprawiać się przez Nil, wchodzić 140 m na szczyt piramidy Cheopsa, wydłubywać stamtąd „kamienne płyty” i taszczyć je z powrotem 30 km do Kairu, przeprawiając się z nimi przez Nil. Wydaje się, że teoria „rozgrabienia kamiennych płyt z piramid w Gizie” – podobnie jak „rabunek kamienia z Piramidy w Meidum” została wymyślona poza rzeczywistością.

Wnętrze Piramidy Cheopsa. Egipt. © shunya.net

jerzy.kijewski@gmail.com

Opublikowano Archeologia, Egipt, Karnak, Kontrowersje | Otagowano | 17 komentarzy